Mistyczne kino outsiderskie – wprowadzenie do twórczości Chloé Zhao

Chloé Zhao na naszych oczach staje się jednym z topowych obecnie pracujących filmowców. Reżyserka i scenarzystka Nomadland dopiero co zdominowała sezon nagród kulminujący galą Oscarową, gdzie wygrała najważniejsze nagrody za reżyserię oraz film roku. Jeśli obecna sytuacja pandemiczna zrobiła coś dobrego, to sprawiła, że niszowe, kameralne kino pokroju Minari, Sound of Metal czy właśnie Nomadland ma szansę być celebrowane i otrzymywać uwagę, na jaką zasługuje. Przykładem niech jest skład tegorocznych Oscarów, które chcąc nie chcąc pozostają najważniejszą nagrodą branży filmowej. Filmografia Chloé Zhao, którą w dzisiejszym tekście postaram się wam przybliżyć jest spójną całością. Reżyserka wciąż wydaje się być na początku swojej kariery, i jestem pewien, że ma nam jeszcze wiele do pokazania. Sam za siebie mówi fakt, że w tym samym roku, w którym Zhao zbiera wszystkie możliwe laury za swój niskobudżetowy, kameralny i kontemplacyjny Nomadland, premierę zaplanowaną ma jej kolejny projekt - najnowszy film z uniwersum Marvela. 

Chloé Zhao to pochodząca z Chin reżyserka, scenarzystka, montażystka oraz producentka. Mieszka i swoje filmy realizuje w Stanach Zjednoczonych. Z ojczyzny wyemigrowała do Anglii, gdzie chodziła do prywatnego liceum. Jak sama wspomina, na początku prawie nie znała języka angielskiego. Następnie przeniosła się do USA, gdzie studiowała nauki polityczne. Tę ścieżkę kariery porzuciła jednak po czterech latach studiów. Za marzeniami przeprowadziła się do Nowego Jorku i wreszcie zaczęła studiować film. Jako swoje największe filmowe inspiracje wymienia film Happy Together (Wong Kar-wai), którego seans powtarza za każdym razem przed kręceniem kolejnego filmu. Scenariusz pierwszego filmu, który później ewoluował w Pieśni braci moich, Zhao przerabiała ponad 30 razy, a na końcu nie można go było wykorzystać z powodu ekstremalnie niskiego budżetu. Jak sama mówi, jej intencją nie było kręcenie prawdziwych ludzi czy improwizacja - wszystko to wynikało z ograniczeń, które zostały wymuszone na ekipie filmowej. Jak się przekonacie, oglądając jakikolwiek z jej trzech powstałych filmów, to co początkowo wynikało z ograniczeń, stało się znakiem rozpoznawczym stylu reżyserki. 

Kino Chloé Zhao to niskobudżetowe kino obserwacyjne. Filmy te są niezwykle blisko ludzi, często tych niezauważalnych, gdzieś na boku. Wynika to być może z faktu jej wielokulturowego wychowania i życia, które sprawia, że jak sama Zhao mówi, "czuje się jak outsider" i właśnie historie innych outsiderów interesują ją najbardziej. Są to filmy, które podobnie jak omawiane przeze mnie niedawno dzieła Lynne Ramsay wykorzystują pełen potencjał wizualnego opowiadania historii i to właśnie na tym opierają swoją luźną narrację. Różnicą jest jednak fakt, że historie opowiadane przez Zhao wydają się dużo bardziej improwizowane. Wizualnie są to filmy mistyczne, korzystające z magii zachodu słońca, żaru ogniska, detali i symboli. Często stosuje się długie ujęcia na twarz, a także jazdy kamery, ze szczególnie spektakularnym przykładem kręconej w jednym ujęciu sceny w Nomadland. Najczęściej wykorzystywane są ujęcia z ręki, kamera wydaje się bezpośrednio reagować na to co się w danej chwili dzieje.

W filmach Zhao bardzo często występuje nie-aktorzy, ludzie, których ekipa spotkała po drodze. W dwóch pierwszych filmach bohaterami są rdzenni Amerykanie z rezerwatu Pine Ridge. Głównego bohatera Jeźdźca Zhao spotkała podczas kręcenia jej pierwszego filmu. Brady Jandreau gra wersję siebie, która tak jak on sam przyzwyczaja się do nowego życia po poważnym wypadku na rodeo. Ten przykład idealnie pokazuje podejście reżyserki, które pozwala jej tworzyć filmy tak blisko swoich bohaterów, dzięki temu w jak znaczący sposób wykraczają poza fikcję. Frances McDormand w wywiadzie dla The Rolling Stones porównuje reżyserkę Nomadland do dziennikarki. Tłumaczy, że Zhao najpierw poznaje historię swoich aktorów, a następnie na tej podstawie tworzy postać. Być może właśnie takie podejście do aktorów przyczynia się do niezwykle prawdziwych, złożonych i naturalnych postaci, które mamy szansę oglądać w jej dziełach.

Chciałbym teraz przybliżyć wam trzy powstałe do tej pory filmy Chloé Zhao. Stanowią one spójną filmografię, bez większego trudu można znaleźć liczne elementy wspólne, o których pisałem wyżej. Jestem jednak pewien, że reżyserka ta ma nam jeszcze wiele nowego do pokazania. Pieśni braci moich, Jeździec oraz Nomadland to niezależne, kontemplacyjne kino stojące tak daleko jak tylko się da od epickich, wysokobudżetowych filmów superbohaterskich, a jednak jej kolejny projekt, Eternals, to produkcja Marvela z budżetem 200 milionów dolarów. Ta współpraca pokazuje więc, że warto obserwować jej kolejne kroki.

Pieśni braci moich (2015)

Korzenie debiutanckiego projektu Zhao sięgają scenariusza zatytułowanego Lee, który miał być dużo bardziej typowym narracyjnie filmem, jednak problemy finansowe opóźniły produkcję. Reżyserka zdecydowała się porzucić scenariusz, nad którym pracowała ponad 3 lata. Z samym zarysem fabuły i dużo mniejszą ekipą nakręcono ponad 100 godzin materiału, z którego później powstał jej debiutancki projekt. Pieśni braci moich to historia społeczności mieszkającej w rezerwacie rdzennych Amerykanów skupiona na jednym rodzeństwie. Zhao pokazuje różne aspekty życia mieszkańców rezerwatu, prowadząc bardzo luźną narrację. Ciekawe wydało mi się przedstawienie połączenia tradycyjnego życia z nowoczesnymi, zachodnimi wpływami. W radio Jashaun słucha największych amerykańskich hitów, a Johnny zarabia, by móc wyprowadzić się do Los Angeles dystrybuując alkohol, który został zakazany z powodu szkód, jakie wyrządził w lokalnej społeczności. Oglądając ten film, możecie mieć wrażenie, że oglądacie film dokumentalny. Zhao spędziła długi czas z mieszkańcami rezerwatu Pine Ridge, dzięki czemu udało jej się zdobyć ich zaufanie. Najpewniej miało to wpływ na fakt, że relacje pomiędzy bohaterami (którzy w mniejszym lub większym stopniu grają wersję siebie) są niezwykle naturalne. Film był wyświetlany na festiwalach Cannes i Sundance. Podczas kręcenia Chloé Zhao spotkała bohatera swojego kolejnego, przełomowego dla niej dzieła.

Jeździec (2017)

Historia kowboja, który w wyniku poważnego wypadku nie może kontynuować swojej dotychczasowej pasji, która jest dla bohatera jednocześnie stylem życia. Niespodziewana pauza zmusza Brady’ego do przemyślenia wszystkiego, na czym mu zależy. Zhao znów opowiada historię mającą w sobie tak wiele z prawdziwego życia jej bohaterów. Narracja jest jednak dużo bardziej poukładana, niż miało to miejsce w jej debiucie. Film ten okazał się umiarkowanym sukcesem finansowym oraz wielokrotnie określany był jako jeden z najlepszych filmów roku. Otworzył on reżyserce drogę do Hollywood, bo już w 2018 roku zainteresował się nią Marvel oraz Frances McDormand, producentka i bohaterka kolejnego filmu Zhao. Jeździec pięknie wykorzystuje magiczną godzinę, tworząc kadry podobne do tych, które później zachwycać będą cały świat w Nomadland.

Nomadland (2020)

Ostatni filmowy sezon należał właśnie do tego filmu. Nomadland okazał się olbrzymim sukcesem, wygrywając Festiwal Filmowy w Wenecji, a następnie dominując wirtualny sezon nagród. Jest to historia Fern, która po stracie męża i dobytku zaczyna nowe życie nomada, łapiąc się po drodze dorywczych prac oraz spotykając ludzi w podobnej sytuacji. Film ten jest niezwykle szczery, zagrany i wyglądający fenomenalnie. Zhao po raz pierwszy pracowała z Hollywoodzką aktorką, jednak wielu bohaterów filmu to prawdziwi nomadzi, co jest kontynuacją metod wykorzystywanych w jej poprzednich filmach. Frances McDormand jak zwykle tworzy fantastyczną postać zbudowaną na niuansach i nawet na chwilę nie czułem żadnego zgrzytu czy fałszu, biorąc pod uwagę fakt, że wchodzi ona niejako do społeczności nomadów z zewnątrz. Jeśli chcecie prześledzić początki tego projektu obejrzyjcie mowę Frances McDormand na Independent Spirit Awards 2018 kiedy to wspomina ona o tym, że dopiero co podpisała kontrakt na kolejny film wywołując z tłumu właśnie Chloé Zhao. Dwa lata później Nomadland wygrał Oscara za najlepszą aktorkę pierwszoplanową, najlepszą reżyserię oraz najlepszy film. Frances McDormand w swojej mowie zachęcała do zobaczenia tego filmu na jak największym ekranie. Posłuchajcie więc McDormand i jak tylko to będzie możliwe, wybierzcie się na Nomadland do kina!

Jak sama reżyserka wspomina w wywiadach, problemy jej pierwszego filmu i rozwiązania, które musiała zastosować, nauczyły ją podążać za swoją ciekawością. Tak też widzę jej dotychczasową karierę. Zhao rozwija się i dojrzewa jako artystka, z każdym kolejnym projektem idąc trochę dalej i odkrywając nowe tereny - czy to eksplorując historię przypadkowo spotkanego kowboja; czy po raz pierwszy pracując z wielką, hollywoodzką aktorką; czy wreszcie podążając za swoją miłością do Marvela. Jej historie wydają się czasem zaskakującą, ale organiczną ewolucją, i każdy kolejny projekt jest coraz pewniejszą eksploracją własnej ciekawości.