„Dzieci z Leningradzkiego” – problem bezdomności dzieci w dokumencie Hanny Polak i Andrzeja Celińśkiego

Po upadku Związku Radzieckiego od miliona do czterech milionów dzieci w Rosji zostało bez dachu nad głową. Podczas kręcenia dokumentu na dworcach mieszkało ich około trzydzieści tysięcy. Szokująca historia o codziennym życiu i dramatycznych losach dzieci i nastolatków walczących o przetrwanie. 

Uciekinierzy, wyrzuceni z domów, pochodzący z patologicznych rodzin – po kolei opowiadają o swoich życiach.

Mówią o rodzicach narkomanach, o gwałtach, porzuceniu. Teraz żyją wspólnie, razem zbierają pieniądze od przechodniów, chociaż starsi często zabierają młodszym. Dziewczynki zarabiają prostytucją, która najczęściej kończy się chorobą lub ciążą. To samo robią chłopcy. Wszyscy najczęściej za jedzenie i picie.

Duża część zebranych pieniędzy jest przeznaczana na klej, od wdychania którego większość z nich jest uzależniona, podobnie jak od alkoholu. Mimo że naśladują najgorsze zachowania, nie umarła w nich potrzeba dobra, a wręcz ich uczucia wzmocniły się – do siebie wzajemnie, do rodziców.

Połowa z nas chciałaby mieszkać w domu dziecka, jeść dobre jedzenie, spać w białej i miękkiej pościeli. Żeby jak najszybciej coś takiego zbudowali - coś ciekawego, żeby przyciągnąć dzieci, żeby zapomniały o tym dworcu. Żeby je ciągnęło do domu dziecka, a nie na dworzec. Żeby tam byli normalni ludzie. 

Hanna Polak, reżyserka filmu, który w 2005 roku był nominowany do Oscara, poznała historię dzieci, bo zauważyła trójkę z nich na leningradzkim dworcu – kazały jej wrócić wieczorem, bo miało być ich więcej. Przeżyła szok widząc kilkadziesiąt osób – w większości całkiem małych – żyjących i umierających z głodu i biedy.

Same nie wiedzą jakie życie ich czeka – na zawsze pozostaną włóczęgami? Normalne jest dla nich to, że milicja czasem kogoś pobije, czasem zabije. Przez obraz bezdomności przebija się wspomnienie i tęsknota za rodzicami, tragiczne sceny śmierci i świadomość tego, że najpewniej taki sam los spotka  każdą i każdego z nich. 

Film powstał, by poruszyć międzynarodową opinię społeczną i znaleźć środki na pomoc bezdomnym dzieciom. Sama reżyserka założyła fundację walczącą z problemem bezdomności dzieci – również z oddziałem w Rosji.

Żyjące na marginesie rosyjskiego społeczeństwa marzą tylko o normalności – tej prawdziwej,  czy jest więc ona dla nich osiągalna?

Dostęp do filmu: https://ninateka.pl/film/dzieci-z-leningradzkiego-hanna-polak-andrzej-celinski