Browse By

Archiwum kategorii: Felietony i eseje

W sitcomie widok jest piękny

Z ich perspektywy współczesność przypomina nieustanne piżama party. Widujemy się z nimi tak często, że znajomość wydaje się niemal toksyczna. Spotkanie zaplanowane na dwadzieścia minut przeradzają się w cały wieczór wspólnego bujania, śmieszkowania i dryfowania przez czas. Produktywność jest passe: bohaterowie sitcomów zamieniają bezczynność w

„Na rauszu”- powrót Dogmy 95?

Z manifestu Dogmy 95 zostały już tylko strzępki. Jego sygnatariusze albo zakończyli karierę reżyserską, albo sprzedali już dawne ideały. Lars von Trier od lat bardziej niż na naturalność stawia na szok, wzbogacając akcję swoich filmów różnymi dodatkami. Jedynie Thomas Vinterberg wciąż daje wyraz zasadzie „kino

Dom z lęków i widm. Horror i wiktoriańska rezydencja

Stary mroczny dom okazuje się pojemnym naczyniem dla metafor, kulturowych i społecznych zjawisk, pragnień, lęków. Zmurszałe mury pamiętają dawne winy, labirynt pomieszczeń koresponduje z rozpadającą się pod wpływem traumy psychiką, a od doświadczenia nawiedzenia nie ma odwrotu. W piwnicach wiktoriańskich posiadłości zawodzą duchy wypartych wspomnień,

Green filming – oglądanie serialu gorsze niż plastikowe słomki?

Ostatnimi czasy świat oszalał. Na szczęście, wyjątkowo na punkcie czegoś wartego uwagi – bowiem na punkcie ekologii. Nagle wszyscy chcą być eko – spróbujcie tylko pokazać się znajomym z plastikową słomką, a zaraz zostaniecie oskarżeni o mordowanie wielorybów. Sklepy zalewają nas wielorazowymi butelkami na wodę,

Męskość w kinie

Mężczyźni w kinematografii pojawiali się nie tylko jako bohaterowie, ale również jako twórcy. I to głównie oni zawładnęli światem Hollywood, przeprowadzając widzów za rękę przez początki kina, Złotą Erę aż do czasów nam współczesnych, w których, choć niewiele więcej mamy silnych kobiet, ich liczba wzrasta.

Architektura dystopii

Srogie, odpychające betonowe mury. Budynki boleśnie surowe i beznamiętne, antyteza idei domu. Urzeczywistnione w architektonicznej formie rygor  i kontrola wszystkowidzącego systemu, surowo karającego za niesubordynację. W dzisiejszym tekście znów przyglądam się filmowym konstrukcjom; odchodzę daleko od Lautnerowskiego luksusu i projektów inspirowanych naturalnym otoczeniem, by skupić

Historia magicznego powrotu do kin

W trakcie pandemii chyba najbardziej tęskniłem za doświadczeniem oglądania filmów w kinie. W czasach “normalnych” była to jedna z moich rutynowych czynności, która zawsze zapewniała mi masę rozrywki, łez, a także pozwalała oderwać się od codzienności. Zastanawiałem się, za czym najbardziej tęskniłem: za specyficznym zapachem

John Lautner – ulubiony architekt Hollywood

Radość wielbicieli wielkiego ekranu okazała się niestety przedwczesna i nie zdążyliśmy nawet na dobre usadowić się na ulubionych fotelach. Kilkutygodniowa możliwość korzystania z przestrzeni kina, chyba tylko rozbudziła nasz apetyt na więcej, a fala kino-tęsknoty, o której pisałam w pierwszym tekście dla FilmETER-u znów rozlewa